KRYZYS KOŚCIOŁA – CZAS OCZYSZCZENIA I BOŻEGO PROWADZENIA

Na studiach na pierwszym wykładzie z historii Kościoła w starożytności usłyszałam zdanie, które brzmi w moich uszach nieustannie. Kościół jest bez wątpienia instytucją bosko – ludzką, inaczej nigdy nie przetrwałby ponad 2000 lat. Gdyby był tylko boski, nikt by do niego nie mógł się dostać. Gdyby był tylko ludzki, już dawno pierwsze prześladowania chrześcijan by go rozłożyły.

Kościół Katolicki stanął przed kolejnym poważnym problemem z którym musi sobie poradzić. Jednak warto zauważyć, że już w momencie powstawania Kościoła, Apostołowie którzy mieli doświadczenie żywego Jezusa, widzieli Jego cuda, popełniali błędy i nawalali na całej linii. Dlaczego dzisiejszy Kościół ma być od tego wolny? Jezus nie zbudował go na twardej skale, ale na człowieku, który jest słaby. Głową Kościoła uczynił Piotra, który się Go zaparł w  godzinie męki swojego Mistrza. W każdej rodzinie znajdą się czarne owce. Wśród Apostołów – pierwszych biskupów – był Judasz. Wszyscy Uczniowie, poza Janem, uciekli, nie było ich przy umierającym za nas Mesjaszu. Później zamknęli się w Wieczerniku i bali się wyjść na zewnątrz. Jezus przychodząc do nich nie obwiniał, nie oskarżał, rozumiał i przyniósł im swój pokój i nadzieje. Posłał im Swojego Ducha. I ci tchórze, którzy opuścili swojego Mistrza jeden po drugim w mękach oddawali swoje życie za Niego. Taki jest nasz Kościół. Nawet jeśli popełnia błędy, jest w nim miejsce na wybaczenie, pokutę, zadośćuczynienie i miłosierdzie.

Szatan atakuje kapłanów, bo ich ręce każdego dnia udzielają światu Chrystusa obecnego w Sakramentach.

Ksiądz to też człowiek, taki sam jak my, z takimi samymi słabościami. Księża nie spadają z nieba, ale wyrastają w naszych domach, w naszych rodzinach. Na to jakim będzie człowiekiem i kapłanem wpływ ma całe jego życie jeszcze sprzed wstąpienia do seminarium. Warto o tym pamiętać, bo nikt z nas nie wie, czy nie wychowuje właśnie przyszłego kapłana bądź zakonnika. Ale przede wszystkim powinniśmy się modlić za naszych kapłanów, za obecnych i przyszłych, aby byli dobrymi bożymi duszpasterzami. Jako wspólnota Kościoła mamy realny wpływ na świętość naszych kapłanów. Oni potrzebują naszej modlitwy. Szatan ich nienawidzi, bo ich ręce, nawet słabe i grzeszne każdego dnia, w każdym miejscu na świecie udzielają światu Chrystusa obecnego w Sakramentach. Gdy kapłan podnosi Hostie, niebo dotyka ziemi, cały świat pada na kolana, nawet demony.

Tylko przez kapłana możemy uzyskać przebaczenie w Sakramencie Pojednania. Tylko tam możemy oczyścić się z brudów naszego życia w Krwi Chrystusa. Jak długo mamy kapłanów, tak długo mamy Eucharystie, bo na ich Słowo w ich dłoniach, chleb i wino stają się Ciałem i Krwią Pana Naszego Jezusa Chrystusa. To jest nasza jedyna droga do nieba. Sam Jezus powiedział:

«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. (J 6, 53n)

Eucharystia to nasza jedyna brama do nieba. I szatan o tym dobrze wie. Brak kapłanów, to brak pokarmu dającego nam życie wieczne. Dlatego tak bardzo ich atakuje, bo wie, że tylko wtedy uda mu się jak najwięcej ludzi odciągnąć do drogi do Zbawienia, która prowadzi nas Kościół. To właśnie ich szczególnie mocno kusi, bo wie, że wystarczy jeden upadły kapłan, by wiele dusz zawrócić z drogi do zbawienia. Dlatego tak bardzo trzeba się za nich modlić, by nie ulegali pokusom.

Media ostatnio huczą o pedofilii w Kościele i filmie „Tylko nikomu nie mów”. Przyznaje, że go nie oglądałam, i nie zamierzam. Nie z powodu niechęci czy uciekania od tematu. O tym, że ten problem istnieje także w środowisku kapłańskim wiem nie od dziś. To, że go oglądnę, nie zmieni niczego w życiu jego bohaterów ani nie rozwiąże tego problemu w Kościele. Nie jest to tez film dokumentalny. Owszem opowiada prawdziwe historie, ale pomija kilka faktów istotnych dla mnie historyka, jak współpraca antybohaterów z SB. Nie wspomina, że w czasach PRL-u władze komunistyczne wpychały swoich ludzi nie tylko do seminariów, ale również w szeregi władzy kościelnej. Zwykle byli, to ludzie, na których mieli jakieś haki, którymi było łatwo manipulować. Nie umniejsza to dramatu ofiar i powagi problemu, ale wskazuje źródło, oraz tłumaczy tak długie milczenie hierarchii na ten temat. Niestety brakło oczyszczenia Kościoła z tajnych współpracowników SB. Ten wątek powinien zostać w filmie poruszonym jeśli autorowi zależałoby na prawdzie.

Nie wiem jaki miał cel pan Sekielski tworząc ten film. Może chciał tylko pokazać swoje spojrzenie na ten problem, a może to kolejna rozgrywka polityczna. Dla mnie to nie ma znaczenia, bo nasz Bóg jest od tego większy. Nasz Bóg jest Wszechmogący, i On sobie z tym poradzi. W końcu z każdego zła potrafi wyprowadzić jeszcze większe dobro. Może właśnie ten film, stał się przypadkiem katalizatorem w oczyszczaniu Kościoła i duchowieństwa polskiego. W każdej rodzinie są czarne owce i nie można ich zbyt długo ukrywać. Prawda zawsze wyjdzie na jaw i trzeba w końcu stanąć z nią twarzą w twarz, wyciągnąć wnioski i wprowadzić dobre zmiany w czyn.

 KOŚCIÓŁ TO MY!

Tak wielu ludzi dzisiaj krytykuje księży, szkaluje i ocenia przez pryzmat tych nielicznych słabych, upadłych duchownych. Łatwo dzisiaj uogólniać. A ilu z nas modli się za nich codziennie? Ta fala krytyki, hejtu i nienawiści najbardziej dotyka tych dobrych kapłanów, których jest ogromna liczba. Boli ich ta sytuacja, w końcu dopuścili się tego ich współbracia w kapłaństwie, ci, którzy sami powinni być wzorem moralności i postaw ewangelicznych. Ale dotyka to również nas wszystkich, bo Kościół to my wszyscy. Ale nie ma co się oburzać, atakować. Powinniśmy stanąć w prawdzie, że takie rzeczy niestety miały miejsce. I tak jak Jezus wziął na siebie niezasłużone winy i poniósł jena krzyż, tak i my w pokorze weźmy to na nasze ramiona razem z Chrystusem i ofiarujmy Bogu. Podejmijmy modlitwę za nasz Kościół, modlitwę wynagradzającą za te wszystkie zbrodnie, modlitwę za ofiary, ich rodziny i za oprawców.

TERMIN EMISJI FILMU SEKIELSKIEGO „TYLKO NIKOMU NIE MÓW” TO NIE PRZYPADEK!

Wiele osób twierdzi, że termin emisji filmu to nie przypadek. Sam autor tłumaczy, że nie jest to element kampanii wyborczej, ale że to był jedyny dobry termin, wcześniej były święta wielkanocne, potem długi weekend majowy, za chwile wybory, potem Boże Ciało i wakacje. Wiecie co, ja też uważam, że to nie był przypadek, tylko działanie Opatrzności Bożej, że akurat tak się te wszystkie terminy świąteczne poukładały.

Film ukazał się 11 maja, 2 dni później, mamy 13 maja, 102 rocznica objawień Matki Bożej trójce dzieci w Fatimie. Prośba jaką Maryja kierowała do dzieci, było pokutowanie i wynagradzanie za grzechy świata. To właśnie tam prosiła o nabożeństwo wynagradzające pięciu pierwszych sobót miesiąca. I prosiła o to troje małych, prostych dzieci. Te dzieci całym sercem odpowiedziały na jej prośbę. Spójrzmy teraz na film w kontekście objawień fatimskich. Autor ukazuje problem pedofili w środowisku kapłańskim. Pedofila to okropna zbrodnia, to zamach na niewinność dziecka. A z drugiej strony Dzieci Fatimskie, które wybaczają, pokutują i modlą się za wszystkich grzeszników, więc także za kapłanów, którzy dopuszczają się zbrodni pedofilii. To sam Bóg wzywa Kościół, do oczyszczenia, a narzędzia do przetrwania tego trudnego czasu dał nam w Fatimie ponad 100 lat temu.

Mam takie głębokie przekonanie w sercu, że ta zbieżność daty premiery filmu z dniem 13 maja to właśnie działanie Maryi, naszej Matki i Królowej, która nas swoje dzieci wzywa do podjęcia wynagradzającego nabożeństwa pierwszych pięciu sobót miesiąca.

Dlatego zachęcam was wszystkich, by nie zwlekać i podjąć ten trud już niedługo, w pierwszą sobotę czerwca. Wszystkie informacje na temat tego nabożeństwa znajdziecie tutaj . Medytacje na dany miesiąc lub wcześniejsze można pobrać stąd. W Wieli parafiach od lat są prowadzone te nabożeństwa, wiec można tu sprawdzić czy akurat w naszej lub pobliskiej parafii nie ma takiej możliwości. Warto także zobaczyć w ogłoszeniach w swoich parafiach, bo nie wszystkie parafie musiały się zgłosić do wskazanej wyżej listy.

Nie jest to łatwe, ale na prawdę warto. Sama już raz się tego podjęłam 2 lata temu i przyniosło ono tylko dobre i piękne owoce. Było ciężko momentami przy małych dzieciach. Ale nawet angina i gorączka 40 stopni nie powstrzymała mnie przed wypełnieniem wszystkich warunków. Spokojnie nie poszłam do Kościoła, ale mąż poprosił Księdza by w pierwszą sobotę przyszedł do mnie z Komunią Świętą. Bo wiecie, jak nam na czymś zależy tak na prawdę, to jesteśmy w stanie stanąć na głowie by to osiągnąć.

Życzę Wam odwagi i bożego szaleństwa w stawaniu na głowie dla dobra naszego Kościoła.

Zacznijmy razem już teraz w czerwcu.

 

Modlitwy Anioła z Fatimy

O Boże mój, wierzę w Ciebie, uwielbiam Ciebie,
ufam Tobie i miłuję Ciebie.
Proszę Cię o przebaczenie dla tych, którzy w Ciebie nie wierzą,
Ciebie nie uwielbiają, nie ufają Tobie i Ciebie nie miłują.

Trójco Przenajświętsza, Ojcze, Synu i Duchu Święty.
W najgłębszej pokorze cześć Ci oddaję i ofiaruję Tobie
Przenajdroższe Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo Jezusa Chrystusa,
obecnego na ołtarzach całego świata
jako wynagrodzenie za zniewagi,
świętokradztwa i obojętność, którymi jest On obrażany.
Przez nieskończone zasługi Jego Najświętszego Serca
i przez przyczynę Niepokalanego Serca Maryi,
proszę Cię o łaskę nawrócenia biednych grzeszników.

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *