Co łączy św. Józefa z Nazaretu z Adamem, Abrahamem, Mojżeszem …?

Zastanawialiście się kiedyś co ma wspólnego św. Józef z Mojżeszem albo Eliaszem? Z Dawidem pewnie łączycie go ze względu na wspólny rodowód? A może ten rodowód wskazuje bardziej na Jakuba? Czy w ogóle pomyśleliście, że Józef z Arymatei może być obrazem Opiekuna św. Rodziny? Przyznam się, że ja jakoś nigdy tak nie patrzyłam na tego człowieka. Dopiero rozważając komentarze ks. Artura odkryłam jak Pan Bóg sobie to wszystko pięknie przygotował. Rola Józefa jak i rola Maryi w dziele zbawienia była od początku zaplanowana w sposób doskonały.

Przeglądając kalendarz, zobaczyłam zbliżające się wspomnienie św. Józefa. Poczułam, że chcę o nim napisać. Nie wiedziałam tylko jak. Jadąc z chłopcami do lekarza poprosiłam o pomoc samego zainteresowanego:

„Święty Józefie, wiesz, że jesteś dla mnie ważną osobą. Chcę o Tobie napisać, ale nie wiem jak. Powiedz mi jak mam to zrobić. Powiedz mi, co chcesz żebym innym o Tobie powiedziała?”

Odpowiedź przyszła bardzo szybko. W poczekalni w przychodni sprawdzałam wiadomości w telefonie. Weszłam przypadkiem na Facebooka, a tam przygotowane dla mnie wspomnienie: Święty Józef jak Mojżesz. W ubiegłym roku ks. Artur Ważny na swoim profilu na Facebooku w ramach nowenny do św. Józefa codziennie przez 9 dni umieszczał zestawienie św. Józefa z postaciami z Biblii. Bardzo mi one wtedy pomagały odkrywać na nowo jego osobę. Zrozumiałam, że św. Józef chce, abym w ten sposób Wam go przybliżyła.

Zebrałam więc w jednym miejscu to fantastyczne przedstawienie świętego Józefa autorstwa ks. Artura Ważnego, które otwiera nam inne spojrzenie na Jego postać.

ŚWIĘTY JÓZEF JAK ADAM

Adam i Ewa otwierali Stary Testament. Józef i Maryja otwierają Nowy.
Adam był pogrążony w głębokim śnie, podczas którego Bóg wyjmuje mu żebro, z którego zbudował niewiastę, którą mu obiecał. Adam jest szczęśliwy.
Józef pogrążony w głębokim śnie słyszy posłańca Bożego, który zachęca go, aby nie lękał się wziąć do siebie Maryi. Józef wybiera Boży plan i jest najszczęśliwszym mężczyzną na świecie.

ŚWIĘTY JÓZEF JAK ABRAHAM

„Znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego”(Mt 1, 18). Wtedy właśnie przeszedł Józef z Nazaretu przez swą próbę wiary, podobnie jak Abraham. Jeśli Abraham wbrew nadziei uwierzył nadziei – to Józef uczynił to samo. Okazał się prawdziwym potomkiem Abrahama wedle wiary.

ŚWIĘTY JÓZEF JAK JAKUB

W sensie duchowym drabina Jakuba symbolizuje rodowód Jezusa. Ostatnim szczeblem, na którym spoczywa Chrystus, jest Józef. Wszystkie wcześniejsze pokolenia podkreślają rolę ojca. Pojawienie się zaś Józefa kieruje uwagę na Maryję. Wraz z Józefem ojcostwo przechodzi niejako ze sfery cielesnej do duchowej. Dzięki zgodzie Józefa Słowo Wcielone wpisało się w ludzki rodowód. Tak jak Jakub odkrył, że w miejscu, gdzie śniła mu się drabina do nieba, był obecny Pan, tak Józef odkrywa, że jego „drabina” genealogiczna również „sprowadza” Boga na ziemię.

ŚWIĘTY JÓZEF JAK JÓZEF EGIPSKI

Święty Józef nie tylko nosi to samo imię, ale również naśladuje czystość, niewinność i łaskę Józefa egipskiego. Tamten sprzedany przez swoich braci i zaprowadzony do Egiptu, był obrazem Chrystusa sprzedanego przez ucznia. Święty Józef, uciekając przed zazdrością Heroda, zawiódł Jezusa do Egiptu. Tamten wierny swemu gospodarzowi, uszanował swoją panią; ten ochraniał wiernie swoją Oblubienicę – Maryję, strzegąc jej dziewiczości. Tamten miał dar wyjaśniania snów, a temu dane było poprzez sen poznać i uczestniczyć w Bożych tajemnicach. Tamten zachował chleb nie tylko dla siebie, ale dla całego ludu; ten otrzymał z nieba Chleb Żywy, którego miał strzec dla siebie i dla całego świata.

ŚWIĘTY JÓZEF JAK MOJŻESZ

Mojżesz próbował dowiedzieć się od Boga, jakie jest Jego imię, ale otrzymał trochę wymijającą odpowiedź: ”Jestem, który jestem”. Tymczasem to Józefowi zostało wyjawione Imię ponad wszelkie Imię: Jezus – Bóg zbawia. Do Józefa należało w ósmym dniu nazwanie w imieniu Boga – Syna Bożego – imieniem Jezus: „On wybawi swój lud od grzechów, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni”. Któż lepiej niż św. Józef może uczyć nas wymawiać to imię z wiarą i mocą, ufnością i nadzieją oraz miłością i szacunkiem?

ŚWIĘTY JÓZEF JAK JOZUE

„(…) Jozue, syn Nuna, nie oddalał się z wnętrza namiotu” (Wj 33, 11c). Jozue przebywał dłużej niż Mojżesz w namiocie spotkania. Miał szczęście spotykania się z Bogiem w wyjątkowym miejscu, które wybrał sobie Bóg, aby człowiek mógł z Nim budować więź. To miejsce – według wzoru z nieba – zbudował jednak człowiek. Namiot spotkania rozbijał sam lud, który wierzył w szczególną obecność Pana w nim. Józef był jeszcze większym szczęśliwcem. To sam Bóg przyszedł na świat, „stał się Ciałem”, Emmanuelem – Bogiem z nami oraz „rozbił namiot pośród nas”. Święty Józef był nieustannie w tym namiocie, żył przy Nim i z Nim codziennie. Któż lepiej niż św. Józef może uczyć nas życia w obecności Bożej, na adoracji i modlitwie?

ŚWIĘTY JÓZEF JAK ELIASZ

„Tam (Eliasz) wszedł do pewnej groty, gdzie przenocował. Wtedy Pan skierował do niego słowo i przemówił: Co ty tu robisz, Eliaszu?”(1 Krl 19, 9). Eliasz był wielkim prorokiem, który służył gorliwie Panu. Można powiedzieć, że był mężem sprawiedliwym. Kiedy wszystko układało się po jego myśli, przyszedł kryzys. Królowa Izebel postanowiła go zabić. Musiał uciekać. Udał się na pustynię, a później schował się do groty. Wszedł w noc ciemną, w bardzo trudną sytuację. Nie wiedział, co robić. I wtedy, właśnie w tej grocie, w tej ciemności, niejako we śnie odnajduje go Pan Bóg i „wtedy Pan rzekł do niego: Idź, wracaj twoją drogą…” (1 Krl 19, 15). Podobnie św. Józef. Mąż sprawiedliwy. Żyje przykładnie, poślubia Maryję, najpiękniejszą kobietę na świecie. I oto pojawia się sytuacja dramatyczna. Żona w stanie błogosławionym, a on nic o tym nie wie. Co robić? Przeżywa kryzys, noc ciemną, sen. I…pojawia się Pan Bóg z rozwiązaniem. Św. Józef je podejmuje i „wraca na swoją drogę”, wraca do Maryi.

ŚWIĘTY JÓZEF JAK DAWID

Dawid miał wielkie pragnienie wybudować Panu świątynię okazałą. Niestety, o tym decyduje sam Bóg. Nie pozwolił na to Dawidowi. Dopiero Jego syn – Salomon ją wybudował. Święty Józef, podobnie jak Dawid, chciałby swemu niezwykłemu Synowi przygotować okazałe miejsce, aby ze swego majestatu mógł zstąpić na ziemię. I tym razem decyzje podejmuje suwerennie sam Pan. Przychodzi na świat w gospodzie, w nędznych warunkach. Święty Józef na to się godzi. Jest mniej ważne, co chcielibyśmy uczynić dla Pana, bowiem ważniejsze jest – co Pan chce, abyśmy dla Niego uczynili. Ważne są dzieła dla Pana, ale jeszcze ważniejsze są dzieła Pana. A to jest zasadnicza różnica – dzieła dla Pana czy dzieła Pana? Święty Józef ją rozumiał. I to jest tajemnica świętości.

ŚWIĘTY JÓZEF JAK JÓZEF Z ARYMATEI

Chociaż ten człowiek pojawia się w Ewangelii dopiero po śmierci św. Józefa, może być – paradoksalnie – obrazem roli św. Józefa, jaką spełnił on wobec Bożego Syna. To właśnie Józef z Arymatei złożył ciało Jezusa w grobie, symbolizującym krainę śmierci, czyli Egipt. Nieruchomy Jezus zawinięty w płótno przywodzi na myśl owinięte w pieluszki Dziecię Jezus, które św. Józef zaniósł do Egiptu. Być może również dlatego św. Józefa wzywa się jako patrona dobrej śmierci. Jeśli bowiem niesie swoje Dziecko do królestwa śmierci – Egiptu, to nie po to, aby je tam zostawić. Kiedy tylko Bóg da mu rozkaz, pospieszy z Nim z powrotem do Ziemi Obiecanej. Czyż więc nasze odejście z tego świata w towarzystwie św. Józefa nie zapewni nam również pewnego przejścia z krainy śmierci do nieba?

Nie zapominajmy, więc o świętym Józefie, ziemskim ojcu naszego Zbawiciela. Pozostał w cieniu, ale to Jemu Bóg Ojciec powierzył odpowiedzialność za życie Swojego Syna.

A kim dla Ciebie jest ten święty mąż?

Ja, patrząc na Józefa, widzę w nim dobrego tatę, którego zawsze mi brakowało tu na ziemi. Widzę w nim wzór męża i ojca, którego nie wyniosłam z domu. Widzę w nim prawdziwego mężczyznę, rozmodlonego, odpowiedzialnego, pełnego troski i czułości. Mężczyznę, który słucha Boga i pokornie realizuje swoje powołanie. Wiem, że zawsze opiekował się mną, nawet wtedy, gdy nie zdawałam sobie z tego sprawy.

Nie bójmy się szukać u niego oparcia i uczyć się od niego posłuszeństwa, wierności, ufności, modlitwy, odpowiedzialności i miłości.  Szczególnie wy mężczyźni, bądźcie jak święty Józef z Nazaretu, bo właśnie takich mężczyzn, nam dzisiaj potrzeba!

 

Informacja uzupełniająca:

ks. Artur Ważny jest dyrektorem Wydziału ds. Nowej Ewangelizacji Kurii Diecezjalnej w Tarnowie, rekolekcjonistą i kierownikiem duchowym,duszpasterzem samorządowców Tarnowa oraz autorem kilku książek i artykułów z zakresu nowej ewangelizacji.Jest również inicjatorem i asystentem kościelnym Stowarzyszenia Szkoła Nowej Ewangelizacji św. Józefa w Tarnowie. Organizował wiele edycji tygodniowego Festiwalu Filmowego „Vitae Valor” oraz Przegląd Filmów Norweskich przy współpracy z Ambasadą Królestwa Norwegii w Warszawie. Jest wieloletnim redaktorem i współprowadzącym program dla młodzieży „Na strychu” w radiu RDN oraz fundatorem i przewodniczącym Rady Fundacji Alegoria.

 

1 response to "Co łączy św. Józefa z Nazaretu z Adamem, Abrahamem, Mojżeszem …?"

  1. By: Beata Wilkosz Posted: 18 marca 2018

    Super nie myślałam aż tak daleko w rodowodzie św. Józefa że są takie alegorie. To jest tajemnica Słowa Bożego którą codziennie możemy odkrywać gdy po nie sięgamy. Słowo Boże ma moc nas uświęcać i prowadzić jak kiedyś Św. Józefa. Brawo Asiu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Bitnami